wtorek, 4 sierpnia 2015

8.Emigracja,problemy I prokurator

Po ciężkim dniu pracy,Monika I Krzysiek wreszcie mogli wracać do domu.
~W domu Moniki
-już jestem-krzyknęła Monika,zawsze to robiła,I Franek I Artur migiem byli przy drzwiach,ale tym razem tak nie było.
-halo-powiedziała rozglądając się po pokojach.
W końcu podszedł do niej Artur.
-cześć kochanie-powiedział
-cześć,gdzie Franek?
-u mojej mamy
-co to są za walizki,wyjazd niespodzianka?-spytała szczęśliwa Monika
-nie do końca
-jak to?
-wyjeźdzam za granice,żeby zarobić pieniądze na drugie dziecki-powiedział Artur.
Po tych słowach Monika była załamana I zaczeła się ostra wymiana zdań.
Artur postanowił wyjechać,nie licząc się ze słowami żony,to był dla Moniki wielki cios,nie wiedziała że jej ciąża może doprowadzić do takich głupich decyzji Artura.
Po dość długiej kłòtki Monika spytała podniesionym głosem
-za ile wyjeźdzasz I gdzie!?
-za dwa dni,jadę do stanòw zjednoczonych
-co?! Tak daleko?!-krzyknęła Monia
Nie mogła już wytrzymać więc pobiegła do sypialni się wypłakać.
Do stanòw? Jak ja sobie poradzę w ciąży I z niepełnosprawnym dzieckiem sama- myślała płacząc
        W tym samym czasie u Krzyśka
Krzysiek wròcił do domu.
Cały czas się zastanawiał
Czy ja napewno kocham Julię?
no còż zrobił głupstwo,ale był pijany więc chociaż jest na to wymòwka.
Cały czas czuł że kocha ______,ale myślał że ona nie odwzajemnia jego uczuć.
Jak wszedł do mieszkania Julia poprosiła go o rozmowę.
-co jest?-zapytał
-chcę żebyśmy zapomnieli o tamtej nocy,byliśmy pijani-powiedziała Julia
-zgadzam się,ta sytuacja nie powinna mieć miejsca-odpowiedział Krzysiek
-przyjaciele?
-oczywiście-rzekła Julia I oboje się do siebie uśmiechneli.
Tosiek wyszedł z pokoju I zapytał
-kiedy obiad?
Krzysiek I Julia całkiem zapomnieli o obiedzie.
We tròjkę zrobili pyszny obiad -schabowego z ziemniakami I surówką.
Zjedli go rozmawiając o ròżnych miłych rzeczach,I tym sposobem bardzo szybko upłynął im dzień.
~na komendzie
Monika wbiegła do pokoju przesłuchań
-hej Monika-powiedział Krzysiek
Jego partnerka zdecydowała się nie odpowiadać,była tak zła na jej męża,jutro miał wyjezdzac.
Krzysiek miał zapytać czy wszystko ok ale przerwał mu dużurny
-00 dla 06
-06 zgłasza
-prokurator Gajda chce abyś zeszła na dòł Monika,podobno ma jakieś dowody w sprawie Wasyla I Kubła
-dobra już idę-powiedziała Monika.
Przed komendą czekał przystojny,wysoki mężczyzna,miał około czterdziestu lat I był brunetem,nazywał się Andrzej Gajda.
Jak przekazał Monice dowody w sprawie Wasyla I kubła rzekł
-może dała by się pani zaprosić na kawę I jakieś ciasto?
-nie dziękuje
-nalegam-powiedział
-no dobrze ale tylko na kawę-rzekła Monia
-to o 18 w kawiarni obok-powiedział prokurator.
Dzisiaj opowiadanie bardziej dotyczy prywatnych spraw patrolu.
Mam dla was pytania
1.kogo może kochać Krzysiek?
2.co może planować prokurator?
Pozdrawiam,
Ola

poniedziałek, 3 sierpnia 2015

7.czy Ola I Emilka znajdą wspòlny język?

Policjanci weszli do bloku w ktòrym mieszka Emilia.
Numer jej drzwi od mieszkania był 12.
Długo nje mogli znaleźć tego mieszkania,ale okazało się że jest z drugiej strony budynku.
Gdy dotarli na miejsce zobaczyli napis sprayem na drzwiach ,,masz czas do jutra".
Mikołaj I Ola spisali zeznania Emilki,kiedy skończyli Emilia dała im wszystkie listy z groźbami.
Było ich mnòstwo
,,wypuść naszych ludzi albo pożałujesz"
,,wypuść ich albo ty I twoja koleżaneczka posterunkowa zobaczycie to znaczy nie słuchać się nas"
Ola też przez jakiś czas dostawała takie ,,anonimy",tylko że wiedziała kto za tym stoi.
-dlaczego nam o tym wcześniej nie powiedziałaś-zapytał zdziwiony Mikołaj
Emilka nic nie odpowiedziała tylko zaczęła płakać.
Ola do niej podeszła I przytuliła,też miała łzy w oczach.
-ja też dostaje takie listy-rzekła Ola.
Mikołaj musiał zgłosić to wszystko dyżurnemu
Jak powiedział o zaistniełej sytuacji,I kto był sprawcą tego wszystkiego,dużurny odpowiedział
-nie musicie się martwić,Wasyl I Kubeł siedzą na dołku.
Policjanci wyjechali na patrol zostawiając Emilkę w domu.
Dzień minął im bardzo szybko,ponieważ mieli bardzo dużo zgłoszeń,co najmniej kilkanaście.
Na komendę przyjechali pòł godziny wcześniej aby wypełnić raporty z tego ruchliwego dnia.
Ola bała się siedzieć sama w domu.
Mimo iż wiedziała że Wasyl I Kubeł siedzą w areszcie,także wiedziała że mają znajomych,którzy mogą na nią napaść w każdej chwili.
Zadzwoniła do Emilii.

Przepraszam że rozdział jest taki krótki,bo jak zaczełam,okazało się że muszę gdzieś jechać I koniec piszę o 00:00.
Co powiecie jak od czasu do czasu połącze dwa patrole w jednym opowiadaniu?
Pozdrawiam,
Ola

Wywiad z komendantem Wysockim

Witam wszystkich moich czytelników,dzisiaj miałam przyjemność,przeprowadzić wywiad z Bogdanem Banaszkiem ktòry gra Komendanta Wojciecha Wysockiego w serialu.
,,O" oznacza mnie
,,B.B" oznacza pana Bogdana

O-jak się pan czuje w swojej roli w serialu policjantki I policjanci?
B.B-Bardzo naturalnie,ta postać jest bardzo podobna do mnie prywatnie,nawet mam còrkę w wieku serialowej Oli I podobne problemy.

O-Jak się pan dogaduje z innymi aktorami serialu?
B.B-Zespòł jest bardzo zgrany I życzliwi,tak I ekipa techniczna,reżyserzy,bo jest kilku.Bez nich nie było by serialu.

O-Czy wie pan,że jest pan najbardziej znanym inspektorem w Polsce?
B.B-No tego nie wiem,może kiedyś zrobią zlot serialowych komendantòw,pewnie by było zabawnie.

O-czy w trzecim sezonie serialu aktorzy dostaną jakiś awans?
B.B-tego nie mogę zdradzić.

O-czy jeat pan rozpoznawalny na ulicy?
B.B-Coraz częściej ludzie nazywają mnie naszym komendantem.

O-co pan lubi robić w wolnym czasie?
B.B-Ogròd,muzyka I pomagam còrce w prowadzeniu Villa.

O-Czy pan planuje jakieś wakacje?
B.B-Tak,właśnie jadę na Chorwację.

O-Jakie jest pana motto życiowe?
B.B-żyj I pozwòl żyć innym.

O-Ktòry zespòł pan bardziej lubi-05 czy 06?
B.B-Właściwie wszyscy są ok.
Jednak z Mikołajem gram najwięcej I wspòlnie pracujemy nad kabaretem z ktòrym będziemy mogli jeździć po Polsce,grać I spotykać się na żywo,ale to za chwilę.

B.B- pozdrawiam wszystkich życzliwych mojej skromnej osobie I serialowi

6.Ciąża Moni,Julia I dowody w sprawie

Monika poczuła się tak źle,że poszła wymiotować.
Policjantka już się domyślała co może być powodem jej złego samopoczucia.
Z szafki wyciągneła trzy testy ciążowe(zostały jej z dawna) I je zrobiła.
Pierwszy wyszedł pozytywnie,Monika się bardzo ucieszyła.
Drugi też wydzedł pozytywnie,I trzeci oczywiście też wyszedł pozytywnie.
-Artur-krzyknęła
Artur przybiegł do łazienki jak najszybciej mògł,usłyszał że płakała.
Ale wtedy jeszcze nie wiedział że to były łzy szczęścia.
-co się stało kochanie?-
-patrz-pokazała mu pozytywne testy ciążowe.
-Będziesz miała dziecko?-
-tak,będziemy mieli dziecko-powiedziała
-ale się cieszę-rzekł Artur I ją przytulił.
        Następny dzień na komendzie
Krzysiek czekał na swoją partnerke w pokoju przesłuchań.
Był już po odprawie ale Monika napisała mu smsa
,,dziś się trochę spòźnię"
Ale Krzyśkowi nie przeszkadzało,miał dobry humor po wczorajszym wieczorze.
               Wczoraj u Krzyśka
Ktoś zapukał do drzwi mieszkania Krzyśka.
-kto tam?-zapytał Tosiek
-Julia-odpowiedziała
Tosiek otworzył drzwi,bardzo lubił Julię.
Zawsze chciał mieć taką mamę,Dorota nigdy nie była taka troskliwa wobec niego.
-cześć Julia
-cześć Tosiek,gdzie tata?-spytała
-w łazience.
Nagle Krzysiek wyszedł z łazienki.
-hej Julia
-hej-odpowiedziała
-napijesz się czegoś?
-tak herbaty jeśli to nie problem-odpowiedziała adwokatka.
Weszła do mieszkania,ale zostawiła walizki na klatce schodowej.
Wstydziła się więc na chwilę postanowiła je zostawic tam.
Krzysiek podał jej herbatę.
-mam pytanie-powiedziała
-jakie?
-mòj były wyrzucił mnie z mieszkania,I nie mam gdzie mieszkać.mogę się zatrzymać u ciebie?-zapytała Julia
-oczywiście-powiedział Krzysiek.
Zaniòsł jej walizki do domu I zaczał przygotowywać kolację.
Na kolację było ulubione danie Tośka czyli spaghetti boloniese.
Przy jedzeniu wszyscy rozmawiali,żartowali I się śmiali.
Była już dziesiąta trzydzieści dla Tośka to pora spania.
Krzysiek pościelił łòżko synowi I poszedł do salonu do Julii.
Otworzył czerwone wino I włączył film
Jak wino się skończyło,Krzysiek poszedł po drugie I oboje wypili je całe.
Kiedy oboje byli wstawieni zaczeli się całować I poszli do sypialni I zaczeli pozbywać się ubrań. (Potem wiemy co się działo).
                  Na komendzie
Monika przyszła do pracy.
-co ty taki wesoły?-zapytała
-a nic-odpowiedział
-no przecież widzę,gadaj-
-jestem z Julią -powiedział wesoły Krzysiek.
Monika też miała powiedzieć mu o ciąży ale przerwał im dyżurny,ktoś zgłosił kradzież.
Policjanci przeszukali mieszkanie,spisali zeznania właściciela domu I przesłuchali sąsiadòw.
Kiedy wròcili na patrol dyżurny kazał im wròcić na komende,podobno były jakieś dowody w sprawie Wasyla I Kubła.
Jak dotarli na komende odrazu poszli do dyżurnego zapytać o co chodzi.
-Dawid (policjant z dochodzeniòwki ktòry siedział z nimi w celi) usłyszał jak rozmawiają,oni planują porwanie Aleksandry Wysockiej-powiedział dyżurny.


niedziela, 2 sierpnia 2015

5.kocham cię,Paulina,zazdrość Oli I Emilka

-Mikołaj ja cię kocham-powiedziała Paulina.
Zaczęła go całować.
Mikołaj nic nie powiedział ale ją lekko odpychał.
-chodźmy do sypialni- powiedziała Paulina I zaczęła go prowadzić.w stronę jego sypialni.
Mikołaj nie wiedział co powiedzieć.
Czy ją wyrzucić z mieszkania,czy jej wytłumaczyć że kocha kogoś innego.
Ale w końcu od siebie odepchnął
-ja ciebie nie kocham rozumiesz?!
Dał jej wino ktòre wcześniej przyniosła I ją wyrzucił z mieszkania.
Nie mògł sobie na to pozwolić! Przecież on kochał Olę I tylko Olę!
Paulina nigdy mu się nie podobała,zawsze traktował ją tylko jako koleżankę z pracy nie przypuszczał że ona czuje do niego coś więcej.
Po tych przemyśleniach szybko przebrał się w piżamę I poszedł spać.
      
         Następny dzień na komendzie
Mikołaj obudził się wcześnie- o szòstej,jakoś nie mògł spać.
Postanowił pòjść wcześniej do pracy.
Oczywiście Paulina jak zobaczyła że Ola idzie do pracy postanowiła pòjść do Mikołaja,miała pewien plan żeby Ola nie miała ochoty go widzieć.
-cześć Mikołajku
-co chcesz Paulina?
-kocham cię
I go pocałowała,Mikołaj natychmiast ją od siebie odepchnął,ale jak go pocałowała drugi raz,nie zdążył
Bo weszła Ola
-przeszkadzam wam?-spytała
-Ola to nie tak-powiedział zdenerwowany na Paulinę Mikołaj.
-nie musisz się mi tłumaczyć,ale komenda to nie miejsce na obściskiwanie się.
-pa kochanie,pamiętaj,widzimy się dzisiaj u mnie.powiedziała Paulina I uśmiechnęła się swoim fałszywym uśmieszkiem.
-Olka,nie wiem co ona ode mnie chce,ale ja do niej nic nie czuje
-dobra nie chce słuchać tych twoich żałosnych wymòwek.
Po rozmowie policjanci udali się na odprawę.
Po odprawie policjanci udali się na patrol.
-Jesteś na mnie zła?
-niby o co?o to że obściskujesz się z Paulinką? Mam to w dupie-odpowiedziała Ola.
Pròbowała ukryć swoją zazdrość,ale to jej się nie udało.
-05 dla 00-powiedział dyżurny
-05 zgłasza-odpowiedział Mikołaj
-Emilia Drawska zgłasza szantaż
-Emilka!?.zaskoczyło to Mikołaja
-tak,na ulicy *******
-dobra, udajemy się na miejsce
Policjanci weszli do bloku w ktòrym mieszka Emilia.
Numer jej drzwi od mieszkania był 12.
Długo nie mogli znaleźć tego mieszkania,bo okazało się że jest z drugiej strony budynku.
Gdy dotarli na miejsce zobaczyli...

4.-Wasyl,Kubeł I ciąża?

-00 dla 06-zgłosił Krzysiek
-00 zgłasza-odpowiedział dyżurny
-sytuacja opanowana,wieziemy zatrzymanych na dołek
-ok rozumiem bez odbioru.
-macie jakieś dowody tożsamości?-spytała Monika,chociaż dobrze wiedziała kim są I jak się nazywają
-mamy-odpowiedział arogancko Wasyl
Krzysiek sprawdził ich kartotekę
Wasyl-kradzież samochodu,zabòjstwo,gwałt,napad z bronią w ręku I posiadanie kokainy
Kubeł-podwòjny gwałt,podwòjne usiłowanie zabòjstwa,kradzież,napad z bronią w ręku I napaść na funkcjonariusza policji na służbie.
-trzeba przyznać,że nasi zatrzymani mają niezłą kartotekę-powiedział Krzysiek I we czwòrkę wsiedli do radiowozu I pojechali na komendę,gdzie mieli przesłuchać Wasyla I Kubła.
Najpierw zdecydowali się przesłuchać Kubła,ponieważ to on wyciągnął broń pierwszy.
-I co masz nam do powiedzenia? Spytała Monika
-gòwno,nic wam nie powiem-odpowiedział bandyta
Monika I Krzysiek wiedzieli że z niego nie da się nic wyciągnąć.
Po godzinnym przesłuchaniu policjanci nic się nie dowiedzieli,Kubeł nie chciał podać im powodu bòjki.
Teraz była kolej na przesłuchanie Wasyla
Bez skutku,on także nic nie powiedział.
Dochodzeniòwka miała ich pòźniej przesłuchać,ale każdy z nich wiedział,że nic im nie powiedzą.
Komendant postanowił że funkcjonariusz dochodzeniòwki będzie siedział z nimi ma dołku,miał spròbować z nich coś wydusić.
Monice I Krzyśkowi nie pozostało nic innego jak wròcenie na patrol.
Przez resztę dnia patrolowania ulic nic się nie działo,rzadnych interwencji.
Policjanci nawet nie mieli o czym rozmawiać,ale Krzysiek jak zawsze wymyślił temat do rozmowy.
-jak tam Franek?macie już pieniądze na operację?
-jesteśmy blisko,potrzebujemy jeszcze dziesięciu tysięcy-odpowiedziała Monika
-to super-powiedział Krzysiek
Była godzina siedemnasta,policjanci postanowili wròcić na komende powypełniać raporty z interwencji.

                W domu Moniki
-już jestem!-krzyknęła
Franek podjechał do Moniki jak najszybciej mògł
-cześć mamo-powiedział zadowolony Franek.
-cześć synku,gdzie tata?-zapytała
-w kuchni,gotuje pyszną kolacje
-to idziemy do kuchni?
-tak mamo-zgodził się Franek
W kuchni pięknie pachniało lasagna,
Jak lasagna się już upiekła cała tròjka zasiadła do stołu I zabrała się za jedzenie.
Kolacja była naprawde pyszna,ale Monika zaczynała się czuć coraz gorzej.
Ignorowała to już od rana.
Po kolacji rodzina rozmawiała I o jedenastej Franek chciał iść spać.
Monika poszła z nim do jego pokoju,pomogła mu się przebrać I jak już usnął Monika poczuła się tak źle,że poszła wymiotować.
Policjantka już się domyślała co może być powodem jej złego samopoczucia.
Z szafki wyciągneła trzy testy ciążowe (zostały z dawna) I je zrobiła.

Przepraszam

Przepraszam ludzi ktòrzy przeczytali moje opowiadanie :z niego nic nie wyciągniemy" ale mòj kuzyn usunął post :( teraz napiszę inne opowiadanie