Hej.
Przepraszam,ale narazie nie wiem kiedy będzie opowiadanie o Oli I Mikołaju ponieważ mam brak weny.
Z tego co widzę to I tak wolicie opowiadania o Monice I Krzyśku bo mają więcej wyświetleń.
Pozdrawiam,
Ola
poniedziałek, 10 sierpnia 2015
Informacje
sobota, 8 sierpnia 2015
Pomocy!!! Brak weny!!
Hej.
Niestety opowiadania I Oli I Mikołaju nie ma,ponieważ nie mam weny!!!
Macie jakiś pomysł?
Pozdrawiam,
Ola
12.Julia,Andrzej I wyjscie ze szpitala
Ten rozdział piszę z dedykacją dla Zuzi P :)
Dla niej piszę go trochę wcześniej :)
~U Krzyśka~
Policjant właśnie skończył służbę.
Na komendzie się juz rozniosło że Monika leży w szpitalu,więc Krzysiek postanowił odwiedzić ją w szpitalu.
Jak wròcił do domu,przywitał się z Julią I Tośkiem,przebrał się I pojechał do swojej przyjaciółki.
-hej,jak się czujesz-zapytał wchodząc do sali w ktòrej leżała Monika.
-dobrze,wychodzę za tydzień,normalnie już bym wyszła,ale lekarze powiedzieli że muszą obserwować czy z dzieckiem wszystko ok-wytłumaczyła
-to ty jesteś w ciąży?
-a no tak,przecież ty nie wiedziałeś-
-super,gratuluję!!-rzekł szczęśliwy Krzysiek.
Przyjaciele porozmawiali jeszcze pòł godziny,a potem Krzysiek oznajmił że musi już wracać do domu.
Wchodząc czuł piękny zapach
-co tak ładnie pachnie?
-sernik-powiedziała Julia
Krzysiek odrazu zdjął buty I poszedł do kuchni.
Ciasto już się piekło.
Po co ja mu powiedziałam że go nie kocham?przecież się w nim zakochałam!!.
Byłam taka głupia-myślała Julia.
Jak się upiekło wszyscy zjedli po paru kawałkach ciasta.
Trochę porozmawiali,I Krzysiek włączył film.
Taki,żeby Tosiek też mògł go oglądać z nimi.
O dziesiątej Tosiek poszedł spać,a Krzysiek I Julia dokończyli ogłądać I poszli spać.
~dwa tygodnie pòźniej~
Monika wròciła do pracy.
Prokuratora nadal nikt nie znalazł.
Po godzinnym patrolu policjanci chcieli zgłosić przerwę ale odezwał się dużurny.
-06 dla 00
-szòstka zgłasza-powiedział Krzysiek
-dostaliśmy zawiadomienie,że jakiś diler sprzedaje narkotyki na ulicy *****
-ok to my tam jedziemy-
-włączcie gòrę,nigdy nie wiadomo czy nie ucieknie
-ok włączamy z zachowaniem szczegòlnej ostrożności-rzekł policjant.
Jak policjanci dotarli na miejsce zapukali pod numer drzwi 15.
Otworzył im prokurator Andrzej Gajda.
Jak zobaczył policjantòw odrazu zaczął uciekać,ale Krzysiek zaczął go gonić.
Skuł go w kajdanki I wszyscy pojechali na komendę.
Rozdział kròtki,ale dzisiaj spròbuje napisać pare.
Pozdrawiam,
Ola
piątek, 7 sierpnia 2015
11. Szpital,poszukiwania I poronienie.
Monika obudziła się w Szpitalu
-gdzie ja jestem?-spytała lekarza
-spokojnie,pani jest w szpitalu
-co się stało?,dlaczego ja tu jestem?-spytała Monika
-coś z dzieckiem?
Policjantka prawie pamiętała prawie nic z wczorajszego wieczoru
Lekarz zaczął jej opowiadać że jakiś przechodzień zobaczył ją leżącą na trawie,najpierw zadzwonił po policję,a potem na pogotowie.
-czy pani przypadkiem nie jest w ciąży?-domyślał się lekarz.
-tak,boże,co ja zrobiłam-rzekła Monika,przypomniała sobie że piła wino z Andrzejem
-spokojnie,czy mogę zadzwonić do kogoś z rodziny?
-tak,proszę-dała mu telefon
Lekarz zadzwonił pod kontakt pod tytułem
,,mąż♥"
-Monika,boże,gdzie ty jesteś?-odebrał Artur
-Dzieńdobry,Robert Rybak jestem Lekarzem,pana żona jest w szpitalu na Traugutta
-co się stało?-zapytał Artur
-dowie siė pan wszystkiego na miejscu
Artur zadzwonił do swojej mamy,żeby poinformować ją że zostawi u nich Franka.
Jak odwiòzł swojego syna do Babci,natychmiast pojechał do szpitala w ktòrym leżała Monika
-cześć-powiedział Artur wchodząc do sali w ktòrej leżała Monika
-Artur?
-we własnej osobie
-co ty tu robisz?
-odwołali mi wyjazd powiedział Artur I dał całusa żonie.
Nagle Monikę zaczął strasznie boleć brzuch.
Artur natychmiast zawołał lekarza.
Wiedział że Monika jest w ciąży,I się o nią martwił.
Lekarz przybiegł bardzo szybko,zawołał pielengniarki I przewieźli Monikę na salę operacyjną.
Artur pròbował z nich coś wyciągnąć,ale lekarz pokazał mu że nie ma czasu.
Po godzinnym czekaniu Lekarz w końcu wyszedł do Artura
-pana żona o mały włos poroniła-powiedział pan Robert
-miała bardzo dużo szczęścia,prawdopodobnie ktoś najpierw dał pana żonie pigułkę gwałtu I potem dużą ilość narkotykòw,musimy się dowiedzieć jakich.-kontynuował lekarz
-dziękuje panu za uratowanie mojej żony,mogę ją teraz się z nią zobaczyć?-zapytał Artur.
-tak proszę za mną.
Kiedy Artur poszedł do żony,lekarz zadzwonił na policję I powiadomił ich o zaistniałej sytuacji.
Teraz policji pozostało szukać pana Andrzeja Gajdy.
Naprawdę bardzo wam dziękuje!!!
Mam ponad 1.000 wyświetleń w nie cały miesiąc .
Jesteście niesanowici.
Pozdrawiam,
Ola
czwartek, 6 sierpnia 2015
10.prokurator I dziwna tabletka
Monika I Andrzej (prokurator) poszli do pobliskiej kawiarni.
Wypili kawę I troszkę rozmawiali.
Andrzej zamòwił jeszcze ciasto czekoladowe.
Oboje zjedli po kawałku I prokurator zaproponował
-może pojedziemy do mnie? W domu mam pyszne czerwone wino
-dobrze,wpadnę na jedną lampkę ale jak ją wypije to naprawde muszę wracać do domu-powiedziała policjantka.
Całkiem zapomniała że jest w ciąży!.
Nie domyślała się że Andrzej chce ją poderwać.
Monika wsiadła do samochodu prokuratora I pojechali w stronę jego domu...
*ciąg dalszy nastąpi*
~Na komendzie
Monika miała się pojawić w pracy godzinę temu.
Krzysiek na nią cały czas czekał.
Zadzwonił jego telefon,myślał że to Monika,ale to był jej mąż Artur.
-Krzysiek,czy Monika jest w pracy?-zapytał
-Nie,czekam na nią już ponad godzinę.
-martwie się o nią
-dlaczego spytał Krzysiek
-bo nie wròciła na noc do domu
Tą rozmowę przerwał im komendant.
~W domu Moniki
Artur cały czas pròbował się dodzwonić do swojej żony.
Bardzo się o nią martwił.
Wyjazd mu odwołano,ponieważ podobno znaleźli lepszego pracownika niż on.
Zrobił kolację żeby to uczcić,ale Monika nie wròciła na noc.
~W domu Andrzeja
Andrzej otworzył wino.
Monika poszła do łazienki.
Prokurator postanowił skorzystać z okazji I do kieliszka Moniki wrzucił jakąś tabletkę.
Jak Monika wròciła prokurator podał jej lampkę z winem I podejrzaną tabletką.
Policjantka zaczęła mu się zwierzać ze swoich problemòw,nagle straciła nad sobą kontrolę.
Dzisiaj krótki rozdział,ale nlw tym rozdziale nie mogłam napisać co to za tabletka I co się stanie z Moniką ;).
Mam do was pytanie
Jak myślicie,co to za tabletka?
9.nowa przyjaźń? Kamera?
-halo Emilka-powiedziała Ola
-hej,jak się czujesz? Spytała Emilka
-nie za bardzo
-ja tak samo
Dziewczyny po raz pierwszy porozmawiały ze sobą normalnie.
Gadały tak z godzinę.
-może do mnie wpadniesz?sama się nudzę-zaproponowała Ola
-jasne,przysiosę białe wino,a ty szykuj coś do jedzenia,masz dziesięć minut-zaśmiała się policjantka.
Ola nie sądziła że kiedyś znajdzie wspòlny język z Emilią,zawsze twierdziła że jest wredną małpą,ktòra chce zrobić jej na złośc I uwieść Mikołaja.
Ale no còż,pozory mylą.
Ola przygotowała carbonare,jej popisowa potrawa.
Jak policjantki zjadły,Ola postanowiła włączyć jakąś komedię romantyczną.
Emilka postanowiła pooglądać zdjęcia posterunkowej.
Na pòłce było mnòstwo zdjęć,jak Ola była niemowlakiem,małym bobasem,jej zdjęcia z mamą,tatą,dziadkami I całą rodzina.
Emilia podniosła zdjęcie koleżanki z mamą,ku jej zdziwieniu w ramce była ukryta kamera.
-Co to?-pokazała Oli kamerę.
-gdzie to było?-spytała Ola
-w ramce
-to na pewno zamontowali Wasyl I Kubeł
-możliwe-powiedziała.Emilka
~na komędzie
~odprawa
-dzisiaj mała zmiana patrolu,Sierżant Sztabowa Monika Kownacka I posterunkowa Aleksandra Wysocka będą razem pełnić służbę.-powiedział komendant I zakończył odprawę.
Na patrolu wyjątkowo nie było zgłoszeń.
Może dlatego,że był Poniedziałek.
O jedenastej policjantki zgłosiły przerwę,pani Zosia była przeziębiona,na zastępsteo przyszła pani Joanna.
Na obiad ugotowała spieczone skrzydełka,ale żeby nie robić jej przykrości,policjantki to zjadły.
~W domu Oli
Ola dzwoniła do Mikołaja kilkakrotnie,ale bez skutku.
W końcu odebrał
-hhaallo Oolaaa?-powiedział mocno wstawiony.
środa, 5 sierpnia 2015
Dziś nie będzie opowiadania
Przepraszam,ale dzisiaj prawdopodobnie nie będzie opowiadania,ponieważ dziś nie mam zbyt dużo czasu,I pomysłu na pisanie.
Postaram się coś napisać,ale nie liczcie na zbyt wiele :( życzcie mi weny :)
Pozdrawiam,
Ola